Home

Ojoj

  • Feb. 8th, 2010 at 4:42 PM
hana kol
miałam już nie wydawać pieniędzy, ne? Ale w Matrasach do końca lutego mają 25% zniżki na wszystko i przy okazji kupowania nowego Blicza naciągnęłam się jeszcze na brakującego Alchemika, dwa podręczniki i poradnik. Najwyżej będę mniej jeść... I żadnych herbatek przez jakiś czas...

Jak jesteśmy przy jedzeniu, to poznałam absolutnie genialny przepis na zupę (Marzenka twierdzi, że to się minestrone nazywa, czy jakoś tak) -najpierw trochę zielonej kapusty parzy się przez chwilę we wrzątku, potem kroi się marchewkę w krążki a cebulę w paski, smaży i zalewa warzywnym bulionem ( z kostki^^). Jakieś pięć minut dorzuca się pokrojoną w paski kapustę, pomidora w drobnej kostce i odsączoną białą fasolkę z puszki. Gotuje się jeszcze trzy minutki i traktuje solą, pieprzem i octem balsamicznym. Bardzo pożywne, robi się w kwadrans, a jak smakuje z czosnkowymi grzaneczkami!

Lektura na dziś: Księga rzeczy utraconych, czyli horror z dzieciakiem w roli głównej, bo raczej nie dla dzieciaków. Brr... koszmary mi się po tym śnią.
A z komiksów: trzeci blicz i Orange Chocolate - shoujo o nastoletnim mistrzu tańca i jego gigantycznookiej koleżance, co się ciałami zamieniają. Takie dla koneserów.







           

Tags:

Kocię Piątku

  • Feb. 7th, 2010 at 4:46 PM

i Matka Rosja już u  mnie nie mieszkają - siostra się znów wyprowadziła. Żeby uczcić zmniejszoną liczbę zwierząt, zrobiłam na tej stronie portret Amber - podobna prawda?



Poza tym wróciłam z urlopu na Hoth, podczas którego udało nam się nie pozagryzać z Jej Wysokością i kupić sobie nową fajną książkę tak jakby kucharską, a teraz siedzę i czytam fiki, bo mi dziewczyny podrzuciły stronę takich fajnych holmsowych.
I bardzo sobie muszę mówić, że mam mało pieniędzy, bo odkryłam bookdepository, a tam i nowa Hobb i przedsprzedaż nowej Flewelling i pierwsze tomy Pandory i Black Butler po angielsku...
Wiem! Jak do Alicji schudnę na tyle, że kostium będzie lepiej na mnie leżał, to sobie kupię jedną w nagrodę...

Ale patent

  • Jan. 2nd, 2010 at 10:57 PM

We wtorek o dwudziestej na polsacie Rent dają...

to pisałam ja, Beryl, przez Piątka obleziona...

Jak wydziedziczyłam Harry'ego Pottera

  • Dec. 17th, 2009 at 7:00 PM

w pracy - mnóstwo pracy, na dworze zimno jak suki... bardzo, w domu zimno i przestaję się mieścić, bo wszelkie powierzchnie zaczynają zajmować prezenty - bo i rodzina i praca i przyjaciele. Michi, Marzenkę,Alex, Mako, młodszą, dziadków i okienkową ekipę mam już skompletowanych, przy reszcie się jeszcze waham.

Okazuje się, że tabletki szcześcia są niesamowite, jeśli chodzi o śnienie, ostatnio takie coś miałam, jak byłam mała a potem z tego wyrosłam - człowiek się aż chętnie spać kładzie, żeby zobaczyć, co go czeka tym razem. Ostatnio byłam pra pra pra szczurzycą Pottera i wyrzuciłam go z rodziny i skazałam na mieszkanie z Dursleyami, bo miałam opracowany plan hodowli, który miał w końcu zaowocować pokoleniem o włosach czerwonych jak klony z Zakazanego Lasu, a mi się łobuz brunetem wyrodził.^^

Kwadratowej małpicy

  • Dec. 14th, 2009 at 6:21 PM

... która właśnie prawie odgryzła Haku ucho. Chyba jednak będę im dawać Whiskasa i rano i wieczór.

B-chan wykończona. Nie nadążamy kartek ze skrzynki wyjmować, cały czas się przesypuje... Za to w drodze do i z pracy bawię się znakomicie, bo mi Michi Kill Grilla udostępniła.



A poza tym, wiecie co? Skoro przyjęcie bożonarodzeniowe ma być już po świętach, spotkajmy się w ten weekend, choćby u mnie albo w klubie i pobawmy się w robienie świątecznych, kotoodpornych ozdób i pakowanie prezentów, co? Zapewniam karton, farbki, kleje, pomarańcze i goździki tudzież posiłek i herbatę, przywieźcie własne nożyczki, cyrkle i co tam jeszcze chcecie. Plus wzór na jedną zabawkę, żeby nauczyć innych.

Co wy na to?

Koniec służby

  • Nov. 23rd, 2009 at 5:52 PM
hana kol
... czyli dziś zdałam całą babciną "księgowość" i od dziś będę prowadzić wyłącznie domową ekonomię. Aż mi dziwnie. Na razie mieszkanie wygląda tak jak wyglądało od dawna, mam więc wrażenie, że taka prawdziwą zmianę i załamanie poczuję dopiero, jak młodzi się wprowadzą, przemeblują i mnie zaproszą...



A w ogóle tak dawno nie pisałam - przez moją lekarkę oczywiście! - że nie wiem, od czego zacząć. Może tak: urlopuję jesiennie i urlop spędzam głownie na herbacie, czytaniu i służeniu jako kocia poduszka. Dziewczyny namówiły mnie na Marthę Grimes, sama z siebie wzięłam się za Historię brzydoty, która zrobiła mi brzydki kawał: okazało się, że dowcip o Ślązaku, co wyjechał nad morze, omdlał od świeżego powietrza i ocknął się dopiero podstawiony pod rurę wydechową jest znany z drobnymi zmianami już od średniowiecza - wychodzi więc na to, że wszystko juz kiedyś było...
Wzięłam się tez za komiksy: przeleciałam całe "Kuroshitsuji" - nadal uważam, że to ci się spodoba, Alex, "Card Captor Sakurę", "Pandora Hearts (Alicja w krainie Oza, bardzo fajne, z inteligentym bohaterem i Szalonym Kapelusznikiem bez kapelusza oraz logiczną fabułą - taki horroro-kryminał oraz gościnnymi występami Salazara Slytherina oraz Godryka Gryffindora) tudzież "Heart ni Kuni no Alice" - też o Alicji, tylko taka męska haremówka i doprawdy nie warto - chyba, że coś się zmieni dalej. Dopadłam też polską Hetalię - Hetalia jak Hetalia, mam wątpliwości co do tłumaczenia, które w krótkich tekścikach jest przepiękne, ale gubi się w dłuższych frazach - oraz How to Kiss It, czyli dodatek do Akatsukiss (to dlatego Kuroshitsuji zaczęłam).
Z komiksów netowych - naprawdę polecam ten o Epoce Wielkich Odkryć Geograficznych. Cudny.
Z ficzątek : "Little Lights" - jak to Alfred i Ivan zatrzymują się na noc w przydrożnym motelu, który na osobliwe wyposażenie oraz fik akcji o potworze z piekieł.
Jeśli chodzi o inne media, to halloweenowa wycieczka z Michi skończyła się zapoznaniem z Tańcem wampirów, który ma naprawdę prześliczną muzykę, no i dość zabawny jest (jak obronić się przez wampirem poezją, lekcja pierwsza), a zaproszenie dziewczyn na obiad - wciągnięciem się w Glee, serial o nauczycielu hiszpańskiego, co postanawia reanimować szkolny chór i nie powstrzyma go nic - ani skąpy dyrektor, ani niechętni uczniowie, ani samolubna żona ani wkurzająca szwagierka ani siostra bliżniaczka profesora Snape'a prowadząca zespół cheerleaderek. Wciągające toto, ma mnóstwo humoru, realistycznych i niejednowymiarowych bohaterów, świetną muzykę i choreografię - no bo te zespół występuje i ćwiczy na okrągło. Naprawdę polecam.

A jak już jestem przy babskich combrach, to zapiszę sobie jeszcze przepis, co nam się wyjątkowo udał, na sos do placków ziemniaczanych, taki z przerażającej ilości cebuli (jedna duża na główkę, co najmniej) podsmażonej z czosnkiem i kurczakiem, z dodatkiem różnokolorowych papryk i marchewki, bulionem wołowym i zagęszczonym żółtym serem a przyprawionym solą, pieprzem i papryka, także ostrą oraz dymką. Mniam. Dwa dni nic innego nie jadłam...
A Alex zrobiła w piątek boski deser - ubiła dwie śmietanki na sztywno, wkruszyła bezy i dodała pestek z granatu. Też mniam. Mniam.

Odlot

  • Nov. 8th, 2009 at 4:16 PM

miałyśmy z dziewczynami do kina iśc, ale jakoś nie dzwonią, więc horrora czytam. Nigdy nie myślałam, że będzie mi żal grupy morderców i kidnaperów, który napadli na wiejską posiadłość z zamiarem uprowadzenia małoletniego i wyrżnięcia wszystkich świadków.

Sniff...
Spoczywajcie w pokoju... i na korytarzu... i w kuchni...

podobno ma się nie nazywać następny tomik Bujoldowej...  ^^

Wszystko mnie boli... a przecież to był tylko standardowy spacerek na przestrzał parku po głównej alei...


Jutro u mnie? O szesnastej? Bo nie wytrzymam, tylko schleję te resztki, które u mnie są? Tylko mi wymyślcie, co będziemy jadły.

Pfi

  • Sep. 21st, 2009 at 7:36 PM
hana kol
jesienny miot za pasem, a ja znowu mam bana na alkohol. Pfi. Pfi. Pfi. Fredzia Pfi-Pfi.

I w ogóle.


Ale ile się dzięki temu nowych słów i zwrotów nauczyłam, to już moje.

Zdarzyło wam się kiedyś popłakac przy czytaniu Wikipedii?

Jezz

  • Sep. 14th, 2009 at 7:40 AM

ale jestem głupia. Własnie do mnie doszło, czemu na FF.net zawsze się wyświetla mniejsza liczba opowiadań, niż jest podana... I czemu niektórych opowiadań nie mogę znależć, choć je przeciez już tam czytałam...

Lusciousa Mouthtoya

  • Sep. 13th, 2009 at 9:22 PM
pchan
albo o miłości do ciuchów, która się roznosi przez dotyk, jako że ledwie wczoraj byłyśmy na zakupowym rajdzie po Silesii, a już dzisiaj nie moge przestać myśleć o tym. Co prawda jest sporo tańszy niż wczorajszy, ale...
Wzdech.

Obrazki na dziś: Umarł Snape, umarł
Nawet wśród konkurencji Zmierzch ma wiernych czytelników...

Triconu

  • Sep. 11th, 2009 at 10:51 PM
gin
ha, pora się zarejestrować, bo chyba faktycznie miejsc zabraknie.

Tylko jedna rzecz. Kubusiu! Hobbit? Po schodach...?


Poza tym byłam dziś u Michi, jadłam same dobre rzeczy  - korzyścią z jedzenia bigosu jest to, że ci potem alkohol nijak do głowy nie chce wejść - i oglądałam interesujacy pokaz gimnastyki. Potem już myślałam, że do domu nie wrócę, ale okazało się, że jeśli do ściany kibiców szczelnie wypełniających tramwaj powie się uprzejmie, że się chce wyjść i potem za wypuszczenie podziękuje, to nawet odpowiedzą, że proszę bardzo. Na szczęście było za ciepło na szalik.^^

Poza tym skończył mi się Skip Beat - znaczy, dalej nie przetłumaczyli, a akurat to połowa walentynek i jeden esper zaszantażował bohaterkę, że ją przeklnie i zmolestuje jej wewnętrzne demony (więc to chyba jednak jest fantasy) jak mu nie zrobi czekoladek, więc ona mu je robi, a dla równości również wszystkim znajomym, oprócz swojego sempaia, bo on nie lubi, a on właśnie na nie czeka i jest załamany, że nie dostanie i myśli, że te dla egzorcysty to dla jej przyjaciela z dzieciństwa, a jej przyjaciel z dzieciństwa myśli, że ona z tym egzorcystą na ciemną stronę mocy przeszła, że mu czekoladę daje, kurde mol, ale telenowela, ale co z tego, kiedy to takie cholernie zabawne. W tle - problem znęcania się uczniów liceów nad uczniami liceów przy pomocy zmywacza do paznokci i zapalniczki.
Z niekomiksów  - "Vaterland". Faaajne. Wszyscy w mundurach i audycje a'la Wielki Brat oraz dama z łasiczką. I facet który klasycznie okazuje się zdrajcą jako nie-zdrajca.  I zabawne.

Skip Beat

  • Sep. 7th, 2009 at 9:43 PM
yuki
rozdział sto dwudziesty i zaczynam się zastanawiać, czy zamiast Ren/Kyoko to się nie skończy jako Kyoko/Moko (jej "najlepsza przyjaciółka" - nie pozostawiono jej wyboru)... a Ren okaże się jej bratem... a Arthur Kirkland matką, sądząc z reakcji Rena na żarcie...

Byłam u lekarza. Lekarz kazał zdać się na antybiotyk i poczekać do przyszłego wtorku, chyba, że się coś stanie. Nie zdefiniował co się ma stać. Zaczynam się zastanawiać, czy nie powinnam zrobić z lekarzem tego, co starzy dobrzy Ślązacy kazali dzieciom robić z Anginą.
Z innych wieści: Schwesterchen cos zaczęła przebąkiwać, że może w przyszłym miesiącu się wyprowadzi. Hn. Łazienka rano znowu cała dla mnie. HN.

I chyba mimo wszystko nie pójdziemy na tego Janosika.


Cytat na dziś, do którego się czuje uprawniona, bo duzo ostatnio o skakunach słyszałam:
"*Author’s Note: Yes, Poland did tell Belarus spierdalaj and live to tell the tale. But mostly because Belarus didn’t speak Polish."

Nowego bibliotecznego okna

  • Sep. 6th, 2009 at 5:34 PM

które oficjalnie uznaję za przeklęte - miałam je umyć wczoraj, to ktoś zajął bibliotekę, miałam myć dzisiaj, to się okazało, że ząb mam zainfekowany, więc zamiast w klubie wylądowałam na pogotowiu (rodzinie nie spodobało się wycie w drugim pokoju). Teraz boli dalej, ale już na czysto i za antybiotykiem. Bleh. Wolę nie zgadywać, co się stanie we wtorek...

W ramach odwrócenia uwagi powtórzyłam i teraz kontynuuję Skip Beat. Za pierwszym razem nie zauważyłam paru fajnych rzeczy, m.in. faceta myślącego tyłkiem. I tego jak ładnie knują Igorowie gwiazd. Jak barrayarskie mamuśki. I jaki przerażający robi się główny męski bohater, jak robi:  :D I o ile demony mogły być sposobem ukazania uczuć bohaterki + dowcipami na temat tego ukazania, to zastanawia mnie, czy z pojawieniem się espera seria zrobiła się już fantasy czy oni naprawdę w to wierzą...
A kiedy jest kolejka matki na komputer czytam mechanikę samochodową ("Autoanalizę" znaczy), cuz biblioteka była zajęta i nie mialam jak nic innego wypożyczyć...

Znalazłam też doujina do Antique Bakery - myślę, że mniej bym lubiła Sun-woo wiedząc, że w oryginale było mu Józek...

Fik na dziś: barrayarski. Młoda Alys i jej mąż, nie wychodzący na takiego idiotę, jak w kanonie.
Grafika na dziś: Hiszpania plus dzieci = ugh.
Fajny przepis na dziś: jeszcze więcej cukinii.

Czy ja już tego nie robiłam?

  • Sep. 2nd, 2009 at 10:15 PM

... nieważne, nie mogę się oprzeć. Zerżnięte od Goku.

According to the BBC, most people will have read perhaps six of these books.

Instructions:
Look at the list and put an 'x' after those you have read.

 
1 Pride and Prejudice - Jane Austen ( x)
2 The Lord of the Rings - JRR Tolkien (x)
3 Jane Eyre - Charlotte Bronte (x)
4 Harry Potter series - JK Rowling (x)
5 To Kill a Mockingbird - Harper Lee ( )
6 The Bible ( x)
7 Wuthering Heights - Emily Bronte ( )
8 Nineteen Eighty Four - George Orwell ()
9 His Dark Materials - Philip Pullman (x )
10 Great Expectations - Charles Dickens ( )
11 Little Women - Louisa M Alcott (x )
12 Tess of the D’Urbervilles - Thomas Hardy ( )
13 Catch 22 - Joseph Heller ( x)
14 Complete Works of Shakespeare ( )
15 Rebecca - Daphne Du Maurier ( )
16 The Hobbit - JRR Tolkien (x )
17 Birdsong - Sebastian Faulk ( )
18 Catcher in the Rye - JD Salinger ( )
19 The Time Traveller’s Wife - Audrey Niffenegger ( )
20 Middlemarch - George Eliot ( )
21 Gone With The Wind - Margaret Mitchell (x )
22 The Great Gatsby - F Scott Fitzgerald ( )
23 Bleak House - Charles Dickens ( )
24 War and Peace - Leo Tolstoy ( )
25 The Hitch Hiker’s Guide to the Galaxy - Douglas Adams (x )
26 Brideshead Revisited - Evelyn Waugh ( )
27 Crime and Punishment - Fyodor Dostoyevsky ()
28 Grapes of Wrath - John Steinbeck ( )
29 Alice in Wonderland - Lewis Carroll (x )
30 The Wind in the Willows - Kenneth Grahame (x )
31 Anna Karenina - Leo Tolstoy ( )
32 David Copperfield - Charles Dickens ( )
33 Chronicles of Narnia - CS Lewis (x)
34 Emma - Jane Austen ( )
35 Persuasion - Jane Austen (x )
36 The Lion, The Witch and The Wardrobe - CS Lewis (x)
37 The Kite Runner - Khaled Hosseini - ( )
38 Captain Corelli’s Mandolin - Louis De Bernieres ( )
39 Memoirs of a Geisha - Arthur Golden ( x)
40 Winnie the Pooh - AA Milne (x)
41 Animal Farm - George Orwell (x)
42 The Da Vinci Code - Dan Brown ( )
43 One Hundred Years of Solitude - Gabriel Garcia Marquez ( )
44 A Prayer for Owen Meany - John Irving ( )
45 The Woman in White - Wilkie Collins ( )
46 Anne of Green Gables - LM Montgomery (x)
47 Far From The Madding Crowd - Thomas Hardy ( )
48 The Handmaid’s Tale - Margaret Atwood ( )
49 Lord of the Flies - William Golding ( )
50 Atonement - Ian McEwan ( )
51 Life of Pi - Yann Martel ()
52 Dune - Frank Herbert (x)
53 Cold Comfort Farm - Stella Gibbons ( )
54 Sense and Sensibility - Jane Austen ( )
55 A Suitable Boy - Vikram Seth ( )
56 The Shadow of the Wind - Carlos Ruiz Zafon ( x)
57 A Tale Of Two Cities - Charles Dickens ( )
58 Brave New World - Aldous Huxley ()
59 The Curious Incident of the Dog in the Night-time - Mark Haddon (x )
60 Love In The Time Of Cholera - Gabriel Garcia Marquez ( )
61 Of Mice and Men - John Steinbeck ()
62 Lolita - Vladimir Nabokov ( x)
63 The Secret History - Donna Tartt ( )
64 The Lovely Bones - Alice Sebold ( )
65 Count of Monte Cristo - Alexandre Dumas (x )
66 On The Road - Jack Kerouac ( )
67 Jude the Obscure - Thomas Hardy ( )
68 Bridget Jones’s Diary - Helen Fielding (x)
69 Midnight’s Children - Salman Rushdie ( )
70 Moby Dick - Herman Melville ( )
71 Oliver Twist - Charles Dickens ( )
72 Dracula - Bram Stoker ( x)
73 The Secret Garden - Frances Hodgson Burnett (x)
74 Notes From A Small Island - Bill Bryson ( )
75 Ulysses - James Joyce ( )
76 The Inferno - Dante ( )
77 Swallows and Amazons - Arthur Ransome ( )
78 Germinal - Emile Zola ( )
79 Vanity Fair - William Makepeace Thackeray ( )
80 Possession - AS Byatt ( )
81 A Christmas Carol - Charles Dickens (x)
82 Cloud Atlas - David Mitchell ( )
83 The Color Purple - Alice Walker ( )
84 The Remains of the Day - Kazuo Ishiguro ( )
85 Madame Bovary - Gustave Flaubert ()
86 A Fine Balance - Rohinton Mistry ( )
87 Charlotte’s Web - EB White ( )
88 The Five People You Meet In Heaven - Mitch Albom ( )
89 Adventures of Sherlock Holmes - Sir Arthur Conan Doyle (x)
90 The Faraway Tree Collection - Enid Blyton ( )
91 Heart of Darkness - Joseph Conrad ( )
92 The Little Prince - Antoine De Saint-Exupery (x)
93 The Wasp Factory - Iain Banks ( )
94 Watership Down - Richard Adams (x )
95 A Confederacy of Dunces - John Kennedy Toole ( )
96 A Town Like Alice - Nevil Shute ( )
97 The Three Musketeers - Alexandre Dumas (x)
98 Hamlet - William Shakespeare ()
99 Charlie and the Chocolate Factory - Roald Dahl (x)
100 Les Miserables - Victor Hugo ( )

34. Nie jest aż tak źle, zważywszy, że i tak cześć listy to niezle chały.

... Własnie się dowiedziałam, że herbatę się pije najwcześniej godzinę po posiłku, bo osłabia wchłanianie żelaza i przez to powoduje anemię. Cóż, to by wiele tłumaczyło.

Kot zaliczył pierwszy lot

  • Aug. 30th, 2009 at 6:36 PM
hana kol
juz myślałam, że do domu przyjadę, pojem sobie i spać pójdę, ale się okazało, że kot mi się zgubił i nie ma go zupełnie nigdzie, więc porzuciłam bagaże i poleciałam bestyji szukać. Pół osiedla obleciałam, pół mieszkańców zmobilizowałam do poszukiwań, ale mi sie spomniało, jak się kot Marzenki stracił i jak go znalazła w piwnicy - więc tam panią matkę posłałam, no i tam był, w piwnicy sąsiadki, tylko nas z początku nie usłyszał i dopiero potem się zaczął drzeć i płakać. Teraz śpi i wygląda jak papużka - cały nos zdarty i kawałek powieki - albo zaryła w beton, albo w krzaki, głupia idiotka. Mam nadzieję, że nic jej w środku nie ma.
Spaaaać.

B-chan, która wczoraj przeczytała na schodach pół "Making Money", bo zapomniała, że akademiki na noc zamykają.

P.S. Hasło na dziś: "Rzecz jest cos warta wtedy, kiedy ktoś chce ją kupic" (czy jakos jak)
P.P.S. Ktoś wreszcie rozszyfrował, o co chodzi z Polconami...

Człowiek ma w życiu zawsze dwie opcje

  • Aug. 23rd, 2009 at 10:59 PM
hana
Mówiłam już, że nie znoszę, jak mi w trakcie kasuje posty? Ale to i tak dobrze, o mi nie wychodziło to, co chciałam napisać. Przejdę się jutro po nową klawiaturę, bo ta nie przeżyła specjalnie czyszczenia i robi mi numery. Na nowej da się pewnie napisać takie, jakie chcę. Na razie więc tylko krótki apel: pomocy! Obdzieliłam rodzinę, sama dożeram, ale i tak ktoś mógłby zostać moim bohaterem, przyjść i pomóc mi trochę jeść.
Taki bohater mógłby też wtedy na przykład odzyskać swoje karty do Domino - czy jakoś tak.^^


No i teraz nie wiem, czy chlać, iść i kleić, czytać czy dalej stać przed lustrem i się podziwiać...
:) Sankyuu raz jeszcze. Mówiłam, że lista nie była konieczna.

I jeszcze coś optymistycznego.


Jedzeniowej orgii

  • Aug. 18th, 2009 at 10:11 PM
sev cały
... czyli kto jada ostatki, ten piękny i gładki, wobec czego dziś na kolację niedzielne nóżki, poniedziałkowa zupa brokułowa, dziesiejsze grzanki i delicje z rana.^^

Poza tym w tym roku nie uciekam nigdzie, tylko w niedzielę urządzam przyjęcie - serdecznie zapraszam wszystkich czytających i nie. Jeszcze nie zakończyłam menu, więc jeśli ktoś ma na coś ochotę, niech pisze, a postaram się zrobić - Alex chce bananowe placuszki, więc tak będzie sprawiedliwie... Poza galertem. Nienawidzę samego zapachu, więc nie dam rady wykonać.

Wytwórcy makaronu

  • Aug. 17th, 2009 at 9:57 AM

czyli w tak zwanym międzyczasie przeczytałam sobie chińską/czy coś w tym stylu powieść i na razie nie mam ochoty na nic w tym stylu. Jednak w fantasy bohater jest jednak jakimś bohaterem, a w tych obyczajówkach to opisują życie, tylko wyprane z tych najlepszych fragmentów i rezultat jest taki, że tylko siąść i płakać, bo urodziliśmy się w bólu, w bólu umrzemy, a w międzyczasie tylko cierpienie i pustka. Przecież zycie tak nie wygląda, chyba, że człowiek ma niski poziom magnezu.

Poza tym trafiłam na propagandę antyradiomaryjną w postaci hetaliowego fika o pielgrzemce na Jasną Górę. Do tej pory się turlam, z samego pomysłu.

A w sobotę to się najpierw opalałyśmy, karmiąc perkozy i piranie i rozmawiając o skakunach, narodach i wulkańskiej fizjologii- jednocześnie - a potem dziewczyny mi pokazały Antique Bakery, taki fajny obyczajowy kryminał o gościu, który zakłada ciastkarnię - śliczną - i zatrudnia swojego starego kolegę ze szkoły - ślicznego, mikrusowatego boksera - nie tak ślicznego, ale ujdzie, oraz słonia prosto ze składu porcelany. I oni wszyscy wcale nie mordują po nocach przestępców, tylko uczciwie produkują słodycze, poza włascicielem, który ma własne mroczne cele. Przezabawne, ze wstawkami horrorowimi, efektami specjalnymi (masa) i bardzo osobliwią pracą kamery. I naprawdę dobrym zakończeniem. Miodzio.

Profile

[info]autumnramble
Beryl Autumnramble
Website

Advertisement

Latest Month

February 2010
S M T W T F S
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28